Bycie rozmownym to jeden z czynników, wpływających na naszą atrakcyjność. To właśnie komunikatywność, umiejętność swobodnej, naturalnej rozmowy oraz wyżej wspomniane kojarzenie historii sprawiają, że kontakt z drugą osobą odbywa się łatwo i przyjemnie! Co więcej – osoby rozmowne, niemające trudności zarówno ze znalezieniem, jak i mówieniem na dany temat, odbierane są jako bardziej pewne siebie, „wygadane”, a co za tym idzie, atrakcyjne w oczach płci przeciwnej. Dzisiejszy tekst może okazać się wsparciem zarówno dla introwertyków, osób chcących czuć się pewniej i swobodniej podczas interakcji, jak i tych z nas, którzy nie chcą więcej stresować się na spotkaniu myślą o tym, że… nie będą miały o czym rozmawiać. Jeśli – podobnie jak dawniej ja – masz dość niezręcznej ciszy na pierwszej czy kolejnej randce… koniecznie poznaj kojarzenie historii, o którym opowiem Ci w tym wpisie.

Kojarzenie historii – na czym polega?

Jeśli do tej pory nie słyszałeś o kojarzeniu historii lub znasz to pojęcie, ale nie do końca wiesz jak zastosować je w praktyce spieszę z podpowiedzią. Aby rozpocząć pracę bazującą właśnie na kojarzeniu – warto przygotować sobie kilka, a nawet kilkanaście historii do każdej z emocji. Radość, zdziwienie, oczekiwanie, strach, ulga, wzruszenie czy zawstydzenie – to tylko kilka z całego wachlarza emocji, których doświadczamy na co dzień. Mając „w zanadrzu” interesującą, dopasowaną do konkretnej emocji historię, nie musisz obawiać się ciszy na spotkaniu – ponieważ możesz wybierać z wielu przećwiczonych wcześniej przed lustrem opowieści. Każda z dopasowanych do danej emocji historii – powinna być przećwiczona przynajmniej kilka razy (tak, abyś finalnie mówił o niej z naturalnością). Tego typu zabieg to wsparcie przede wszystkim dla tych z nas, którzy mają kłopot z „wymyślaniem” tematów ad hoc – oraz chcą poczuć się pewniej, na przykład przy osobie, na której opinii im zależy.

Jak opowiadać historie?

Chociaż sama świadomość przygotowania konkretnych historii – przypisanych do danych emocji – może skutecznie „dodać nam skrzydeł”, równie ważne co ich przypisanie do smutku, szczęścia, zmęczenia, znudzenia, marzenia czy zaskoczenia… może okazać się niewystarczające. Bardzo częstym problemem wielu mężczyzn jest fakt, że opowiadają historie bardzo ogólnie – bez odpowiedniego zwrócenia uwagi na szczegóły oraz detale. Kiedy o czymś mówisz – staraj się robić to tak, aby druga strona mogła sobie daną rzecz wyobrazić, zwizualizować. Używając bardzo ogólnych fraz – może być to trudne, dlatego próbuj mówić jak najwięcej i jak najbardziej szczegółowo na temat konkretnej rzeczy. Chociaż na początku może wydawać Ci się to nieco dziwne i sztuczne – zobaczysz, że wraz z upływem czasu, poczujesz się znacznie pewniej, opisując swój dzień na treningu, spotkanie ze znajomym czy… cokolwiek zechcesz. Nie krępuj się mówić o sobie – ponieważ to właśnie Ty jesteś powodem, dla którego spotkała się z Tobą druga osoba. Im więcej swojej energii i zaangażowania włożysz w pracę nad kojarzeniem historii – tym szybciej poczujesz się pewnie podczas rozmowy z nawet najbardziej zawstydzającą Cię osobą.

Kojarzenie historii – jaką rolę odgrywają w nim emocje?

Jak już wiesz, samo przygotowanie dedykowanych konkretnym emocjom opowieści nie wystarczy, ponieważ… potrzebne są też emocje. Im bardziej szczegółowo, obrazowo i z zaangażowaniem będziesz opowiadał przygotowane przez siebie historie – tym większe prawdopodobieństwo, że dziewczyna, z którą rozmawiasz, odwdzięczy się tym samym. Wymarzony scenariusz randki wielu z nas to z pewnością moment, kiedy druga osoba zaczyna opowiadać z ekscytacją i przejęciem – co wskazywać może na jej zaangażowanie w relację. Aby jednak osiągnąć właśnie ten rezultat – sami powinniśmy otworzyć się na tyle, na ile jest to możliwe i… opowiadać historię z nieskrywaną przyjemnością.

Jak dobrać historię do emocji?

Jeśli problematyczną dla Ciebie kwestią pozostaje dobór historii pod określoną emocję – możesz zainspirować się moimi przykładami. Z pewnością w Twoim życiu wydarzyło się coś podobnego – co możesz jak gdyby „podłożyć pod szablon” tego, co zaproponuję poniżej. Jeśli chcesz odpowiedzieć emocjonującą historię, którą połączysz z zaskoczeniem – za swój temat możesz obrać niespodziewanych gości czy sytuację nagłą, spontaniczną (taką jak odwołany lot czy – wręcz przeciwnie – możliwość wyjazdu bez wcześniejszego planowania, z której skorzystałeś). Kiedy opowiesz na spotkaniu historię tego typu – pokażesz drugiej stronie, że jesteś osobą elastyczną, wychodząca poza schemat, która doskonale potrafi odnaleźć się w każdej sytuacji.

Z kolei opowieść o niespodziewanych gościach – najlepiej tych, którzy naprawdę Cię ucieszyli – pokaże jej, że jesteś rodzinnym, dbającym o relację facetem, który być może wyznaje właśnie takie wartości, na których jej zależy (rodzina, przyjaciele). O ile wymyślanie historii do pozytywnych emocji może nie być zbyt skomplikowane – znacznie trudniej jest nawiązać do lęku czy porażki. Nie bój się opowiadać opisowo i szczegółowo o tym, co zawiodło, zabolało Cię, co wpłynęło na Ciebie i Twoje życie – w swojej emocjonującej opowieści pokaż jaką drogę odbyłeś od tamtego momentu do dziś (i jakie wnioski oraz lekcje wyciągnąłeś z tamtego wydarzenia).

Kojarzenie historii a strach przed komentowaniem

Bardzo wiele osób, które rozpoczynają swoją przygodę z techniką jaką jest kojarzenie historii – ma problemy z obszernym, opisowym i zwykle dosyć długim mówieniem (nie tylko o samym sobie, ale w ogóle). Tego typu blokady wewnętrzne mogą mieć różne źródła – być może w dzieciństwie ktoś nieustannie Cię uciszał, uznawał Twoje opinie za niepotrzebne, wyśmiewał w towarzystwie. Pamiętaj jednak, że każdą, nawet tę najtrudniejszą rzecz – da się przepracować. To od Ciebie zależy jak będą wyglądały Twoje kontakty zarówno z płcią przeciwną, jak i z ludźmi w ogóle – a im więcej razy będziesz przełamywał swoje wewnętrzne bariery, tym szybciej pokonasz strach przed mówieniem nawet najbardziej opisowych historii oraz przed komentowaniem tego, co mówi Twój rozmówca czy rozmówczyni.

Dobrym sposobem na poczucie swobody podczas dialogu jest skupienie się na podejściu „czy ja się będę dobrze bawić?” zamiast za gonieniem za aprobatą i sympatią drugiej strony. Skup się tylko na tym. Owszem – to zdrowe i naturalne, że zależy Ci na tym, aby osoba z którą prowadzisz rozmowę była z niej zadowolona, jednak tak samo istotne w tym wszystkim jest to, abyś to Ty został przez nią zaciekawiony, rozbawiony, zaintrygowany – i tak dalej. Im bardziej odpuścisz koncentrowanie się na tym co pomyśli o Tobie i o spotkaniu konkretne osoba – tym szybciej poczujesz upragniony komfort podczas konwersacji.